1916 Uśmiechów: Dzień Dziecka w Hula Kula

Autor Redakcja 1 (komentarze)

Z okazji Dnia Dziecka, Grochów Fanatyczny, Towarzystwo Przyjaciół Pragi i SKLW w ramach akcji „1916 Uśmiechów” zorganizowali dzień pełen atrakcji w największym w Warszawie centrum rozrywki – Hula Kula. Zaproszenie przyjęły Domy Dziecka nr 4 oraz filie z ul. Kontuszowej, Wiśniowej i Grodzieńskiej – łącznie wraz z wychowawcami pojawiło się ponad 70 osób.

Dzień Dziecka powinien być całkowicie wolny od wszelkich zmartwień, zarówno dla opiekunów, jak i samych dzieci. Hula Kula było idealnym miejscem, w którym dorośli mogli chwile odsapnąć od wymyślania zajęć dla dzieci, a te do woli mogły korzystać ze wszystkich licznych atrakcji. W tym dniu do dyspozycji dzieci miały: zarezerwowane tory do gry w kręgle, dwie sale zabaw (dla najmłodszych dzieci i młodzieży), liczne gry video, flippery, cymbergaje itd. Na początku nastąpiła część oficjalna imprezy, gdzie wszyscy zostaliśmy sobie przedstawieni, dzieci zostały z radością powitane, zaś osoby występujące w roli organizatorów, przekazały podstawowe zasady dotyczące bezpieczeństwa i porządku podczas zabawy.

hula

Następnie podzieliliśmy się na kilka grup. Najstarsze dzieci od razu przeszły na tory, które były już wcześniej zarezerwowane i rozpoczęły wspólną rywalizację śrubując co chwila nowe rekordy w zbijaniu kręgli. Kolejna grupa, nieco młodszych dzieci, przeszła wraz z wychowawcami do Hulaparku, gdzie każde dziecko poczuła wręcz kosmiczną atmosferę. Wystrój sali przeniósł nas w przestrzeń międzyplanetarną. Podróż po czteropoziomowych labiryntach był niezapomnianą przygodą dla młodych „kosmonautów”. Dzieci z nieskrywaną radością bawiły się w salach pełnych labiryntów i zjeżdżalni, zaś obecne panie animatorki organizowały dodatkowe zabawy. Ostatnia grupa składająca się z najmłodszych pociech, trafiła do Hulalandu – świata znanego dzieciom z bajek i kreskówek: bezludna wyspa, statek piracki, tajemniczy labirynt, basen wypełniony kolorowymi piłeczkami, słowem raj dla maluchów i jak się okazało nie tylko, bo wychowawcy i opiekunowie z przyjemnością sami poganiali się wraz z dziećmi, uatrakcyjniając dziecięce święto.

hula1

Trzeba przyznać, że organizatorzy stanęli na wysokości zadania i oprócz zapewnienia rozrywki pomyśleli również o ciepłym posiłku dla zaproszonych gości. Każde dziecko miało możliwość zamówienia zupy, drugiego dania i słodkiego deseru. Przy okazji chwilowego odpoczynku, nie zabrakło szybkiego konkursu o Warszawie i gdybaniu na kogo Legia Warszawa może trafić w zbliżających się, już pewnych dla Legii występach w Lidze Mistrzów. Po krótkim odpoczynku, dzieci ponownie wróciły do zabawy i sportowej rywalizacji, pod czujnym okiem wychowawców, którzy w międzyczasie mieli okazję wymienić się doświadczeniami i na spokojnie porozmawiać. Niestety, wszystko co dobre musi się jak zawsze za szybko kończyć i po kilku godzinach wspaniałej zabawy musieliśmy z żalem w sercu pożegnać naszych gości. Widok uśmiechniętych i zadowolonych dzieci był z całą pewnością najlepszym dowodem, że imprezę należy uznać za udaną. Dodatkowo myślę, że poza dobrą zabawą i okazją do nacieszenia się pysznościami, udało nam się zrealizować cel numer jeden, czyli zintegrować trochę nasze dzieciaki z warszawskich Domów Dziecka. Z naszej strony dziękujemy bardzo za pomoc opiekunom przybyłych dzieci i wszystkim składamy najlepsze życzenia z okazji Dnia Dziecka, aby ich beztroska i szczery uśmiech nigdy nie miał końca!

Marzena

1 ( komentarze )
cze 9, 2014
11:50
#1 1DZ :

ZACNIE!!!

Zostaw komentarz

Nazwa

E-mail

www

Poprzedni wpis
«
Nastepny wpis
»