Maciek: „O jojojoj, jedziemy do Bydgoszczy?”

Autor Redakcja 9 (komentarze)

?Piłkarze Legii znowu nas zawiedli, znowu nie potrafili sobie poradzić z przeciętnym zespołem gości. Znowu nie pomógł wspaniały doping warszawskich kibiców. Znowu zmuszeni byliśmy do biernego uczestniczenia w celebrowaniu tego sukcesu przez przyjezdnych. Pewnie tych ?znowu? byłoby więcej gdyby nie fakt, że? Legia rozgrywała swój mecz w ramach Pucharu Polski, a nie, zwykły ? ligowy

Przepraszam wszystkich za taki czarny wstęp, ale czy nie można, kiedy przeanalizuje się fakty. Śląsk Wrocław, Ruch Chorzów, Lechia Gdańsk z tymi drużynami przegraliśmy w lidze, żeby w Pucharze Polski z kwitkiem ich odprawić. Dobra ok., emocji i umiejętności piłkarskich było troszeczkę mniej niż w finale Pucharu Króla Hiszpanii, który rozgrywano  parę godzin po naszej kopaninie, niemniej Legia doszła na szczyt tych rozgrywek i zagra o puchar.

– Załatwisz bilety na finał? Ile ich dostaniemy? ? zaczął jeden z podekscytowanych kolegów.
– Chwileczkę, Podbeskidzie wczoraj też ?już? prawie było w finale ? odpowiedział mu pytany.

Właśnie tego typu rozmowy zdominowały czas przed meczem. Chyba nikt nie dopuszczał do siebie ewentualności odpadnięcia w półfinale. Tak jak kibice, mimo wszystko nie zwątpili w swoją drużynę, tak działacze Legii zwątpili, że uda im się powstrzymać spadającą ?na łeb, na szyję? frekwencję. Wcześniej rzadko im się zdarzało, żeby korzystać z darmowej reklamy, jaką mają w postaci swoich mediów. W tym przypadku postanowiono przyciągnąć ludzi do kas, wystosowując apel piłkarzy proszących o wsparcie, emitowany w wiadomościach sportowych. Cała akcja w rezultacie na niewiele się zdała, bo podobnie jak miało to miejsce przy okazji ligowego meczu z Zagłębiem, poza w miarę nabitą ?Żyletą?, na stadionie było wiele miejsc wolnych.

[źródło i pełna galeria: jp85.pl]

Ranga meczu nie skusiła też fanów przyjezdnych, którzy zajęli tylko górną cześć sektora gości.
?Tylko zwycięstwo, hej Legio tylko zwycięstwo? ? tym okrzykiem powitaliśmy legionistów. Bramka strzelona przez Radovicia nie dawała jeszcze stuprocentowej pewności, że zagramy w finale, ale pewne było że nie będzie dogrywki i karnych.

W drugiej połowie piłkarze Legii, nie przypominali piłkarzy? Legii. Strzelili 3 bramki (w jednej pomógł zawodnik gości), nie tracąc przy tym żadnego. Na trybunach zapanowała atmosfera święta. Cześć kibiców powyskakiwała z nakryć wierzchnich, co ciekawe do hasła ?cała Legia bez koszulek dołączyli się również kibice z sektora rodzinnego. ?Czwórka do zera??, ?Wyginam śmiało ciało (co przy liczbie 4 średnio się komponowało)??, oraz tradycyjne legijne hity, głośno unosiły się nad Łazienkowską. Nie było piątej, bo Manu jeżeli chodzi o Legię, to bardziej nadaje się do oprowadzania dzieci po klubowym muzeum, albo jakiegoś programu kulinarnego odsłaniającego tajniki kuchni portugalskiej, niż strzelania, podawania i innych ważnych piłkarskich umiejętności.

Pod koniec meczu wreszcie to kibice Legii mogli krzyknąć do przyjezdnych ?coście tak cicho??, gdyż ostatnimi czasy właśnie fani gości mieli więcej powodów do świętowania wyjeżdżając z Warszawy.

Fakty są takie, że jedziemy do Bydgoszczy powalczyć z Lechem o Puchar Polski. Bez wątpienia będzie to wielkie wydarzenie w kibicowskim środowisku. Jak się okazało w środę, będzie to też ostatni wyjazd tego sezonu, na który pojedziemy, gdyż dziady borowe z komisji ekstraklasy nałożyły na nas zakaz. Członkowie komisji zresztą byli na meczu Legii, jak wieść niesie, przyjechali na ?jajeczko? do redaktora naczelnego redakcji z ulicy Czerskiej.

Kończąc, jeszcze jedna sprawa. Kiedyś popularnym wśród piłkarzy zachowaniem było odpuszczanie sobie meczów na zasadzie ?my wam nie zrobimy krzywdy w pucharze w zamian za ligę?. Naprawdę mamy nadzieję i głęboko w to wierzymy, że w tym przypadku nie będzie zbieżności zdarzeń. To ważne, bo w sobotę gramy z Lechią, którą jak widać można elegancko opier?ć! 

MACIEK
                


..................................................................................................................................................................

Poinformuj innych, dziękujemy!

9 ( komentarze )
Kwi 21, 2011
16:38
#1 White Legion :

Szczerze mówiąc to jak patrzyłem w Gdańsku na ludzi którzy przyjechali razem z nami to niestety ale trochę się zawiodlem bo to nie był szał niestety. Ciekawe czym spowodowane jest to ze nie krzyczycie jak opetani tylko smętnie zawodzicie. Przestańcie patrzeć na kibica którego nie znacie jak na kogoś innej kategorii bo moim zdaniem czasami prezentuje sie lepiej niż niejeden znajomy. na wyjeździe musio byc dyscyplina. to jest wojna i musi być wszsytko poukładane bo przegramy jeszcze niejedną bitwę. W gdańsku ochrypłem jak zawsze bo to czy ja jestem w gdańsku czy u nas to nie jest ważne -ma być maxxxx siły włożony!! Ciągle to powtarzam pisząc w kolejnych komentarzach że trzeba robić trochę rotacji w szeregach bo coś strasznie kumato :) sie robi a doping wcale nie lepszy. Może grupa bardziej hermetyczna i przez to psiaki się nie wpier…. ale dajcie przykład a nie w drugą stronę (cicho na wyjazdach ). moim zdaniem pierwszeństwo do biletów teraz powinny dostać osoby ktore były w połfinale na obydwu meczach a potem reszta. po co ja się wkur… i tak moje pisanie pomoże jak umarłemu kadzidło…

Kwi 21, 2011
19:18
#2 dlugopis :

Nie płaczcie,że nie będzie biletów tylko kupujcie je(póki jeszcze są na kup bilet.pl)bo bulwy tak właśnie robią!

Kwi 21, 2011
21:32
#3 do pees :

hahahahaha ja jeżdżę na wyjazd jaki sie da i co ? bilety na lecha nie moglem dostać bo jak o 6 rano przyjechalem pod kase bylo juz bardzo dluga kolejka.
Rozumiem że szacunku nie ma stażem 10 lat kibic tylko jak napisał Łk. Popieram jego słowa w 1000%
Ja nie bede na wyjeździe chodził i szukał kolegów. A zreszta pewnie nawet jak sie zapytam to odpowiedzą ,,nieznamy cie blablabla i nara”

Zostaw komentarz

Nazwa

E-mail

www






Poprzedni wpis
«
Nastepny wpis
»